lukecin2021-zjazd

Otwarcie mówią o uzależnieniach. Zjazd „Ocalonych” w Łukęcinie

Wielu z nich sięgnęło dna, wielu z nich straciło w życiu wszystko i wszystkich. Dziś o sobie mówią – Ocaleni, bo udało im się wyjść na prostą. Teraz dają nadzieję innym, tym, którzy wciąż zmagają się z nałogami. Członkowie Stowarzyszenie Ocaleni, które powstało na bazie programu Telewizji Polskiej, spotkali się w Łukęcinie, by otwarcie mówić o problemie uzależnień.

Każda historia ocalonego jest inna, każda poruszająca. Etapem każdej jest życiowa klęska spowodowana uzależnieniem, najczęściej alkoholem. – Jest szansa, żeby próbować wychodzić z tego zniewolenia, z tej beznadziei. To nam dawało siłę do tego, by się wspierać i wzrastać. Odbudowywać te wszystkie wartości – powiedział Paweł Sumera ze Stowarzyszenia „Ocaleni”.

W Łukęcinie spotkała się setka tych, którzy od wielu lat codziennie walczą, o lepszą wersję samych siebie.

– Widziałem krzywdę, która wyrządzam synowi i żonie, ale nie mogłem sobie z tym poradzić – wspomina Henryk Wieczorek.

Z beznadziei i alkoholu po odebraniu trojga dzieci, udało się też wyrwać Pani Jolancie z Kamienia Pomorskiego. – Ja do dziś nie umiem sobie tego wybaczyć, bo to boli, gdzieś tam w środku. Cały czas zadaje sobie pytanie, dlaczego, tak robiłam – mówi Jolanta Dąbrowska – Szlachtowicz.

Ocaleni w swoim gronie czują się najlepiej. Wiedzą, że mogą na siebie liczyć.

– Stowarzyszenie „Ocaleni” powstało po to, by dawać tratwy ratunkowe, tworzyć lokalne społeczności wzmacniające tych, którzy zorientowali się, że nie chcą żyć pod przymusem – wyjaśnia Rafał Porzeziński, prezes Stowarzyszenia „Ocaleni”.

Żyć pod przymusem nałogów nie chciał dłużej Wojciech Zdrojewski, który długo był na dnie. Pił, brał narkotyki, kradł, przez 13 lat siedział w więzieniu, potem trafił na ulicę. Jego przemiana zaczęła się od spotkania z siostrami misjonarkami. Teraz Pan Wojciech ma rodzinę i czworo dzieci.

– Zobaczyłem, że ja jestem kanalią, że jestem człowiekiem, który powinien umrzeć za to, co zrobił. Siostry pokazały mi inną rzeczywistość, że jestem potrzebny, że mogę poczuć się kochany – opowiada Wojciech Zdrojewski.

Ocaleni, choć wielu z nich nie pije od lat, cały czas mówią o sobie alkoholicy. Ich historie i siła inspirują tych, którzy wciąż ulegają słabościom i czekają na swoją szansę.

Zobacz wideo – źródło TVP3 Szczecin

Tags: No tags

Pozostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola zostały oznaczone *